Roczne archiwum: 2018

KALENDARZ SATYRYKONU 2019

„Proust ze śmietanką czyli historia literatury dla siecioholików” – promocja wyjątkowego kalendarza Tomasza Brody na 2019 rok już w ten piątek o godz.18.00 w Galerii Satyrykon.  Zapraszamy na prezentację kalendarza oraz na spotkanie z jego autorem!

broda-kalendarz

Tomasz Broda – rysownik, ilustrator, pedagog, autor lalek i masek z przedmiotów codziennego użytku. W TVP miał swój autorski program Zrób sobie gębę. Ośmiokrotny laureat Międzynarodowej Wystawy SATYRYKON – Legnica (w tym nagrody Grand Prix Satyrykonu). Za ilustracje do książki Zbigniewa Macheja Przygody przyrody otrzymał Nagrodę dla ilustratora w konkursie Książka Roku 2008 Polskiej Sekcji IBBY. Prowadzi pracownię ilustracji w Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu.
Od 2018 roku ma swoją rubrykę w tygodniku „Wprost”.

Proust ze śmietanką czyli historia literatury dla siecioholików
Mam jeszcze ten szkicownik z pomysłami z pociągu – pisarze i postaci z ich książek: scenki z Wojny i pokoju i Anny Kareniny, a obok nabazgrolony mały Lew Tołstoj z uniesionym kciukiem. Zarąbanie siekierą lichwiarki – znajomi Dostojewskiego lubią to, duszenie Desdemony – sypią się lajki dla Szekspira. Marcel Proust fotografuje magdalenkę – słynne ciasteczko z W poszukiwaniu straconego czasu – i pewnie zaraz wrzuci na fejsa. Franz Kafka ma mnóstwo znajomych w świecie owadów (Gregor Samsa z kolegami), a propozycje rozmaitych piekielnych tortur rozpalają emocje na fanpage’u Dantego. Pisarze z różnych epok zapraszają się na swoje profile i komentują nawzajem swoją twórczość. To co? Robimy z tego książkę? Historia literatury w sieci społecznościowych mediów, gdzie edukacja spotyka się z zabawą, żart z powagą, a literackie tendencje i egzystencjalne problemy przełożone zostają na język plastyczny inspirowany obrazkową kulturą internetu. Pisarze światowej rangi mają tu swoje profile, a w centrum – ich portrety. Gęby pisarzy to dla badaczy fizjonomii prawdziwa uczta. Niemal każdy twórca to indywidualista, oryginał i dziwoląg z charakterem wypisanym na twarzy. Andersen – brzydal, melancholik, mizogin, kłębek nerwów, fobii i kompleksów; Tomasz Mann – bufon, narcyz i domowy terrorysta, Proust – mimoza żyjąca o filiżance kawy i jednym croissancie dziennie, Gertruda Stein – ta mogła pisać tylko wtedy, kiedy w zasięgu jej wzroku pasły się krowy. Takie towarzystwo to nieustające źródło inspiracji – festiwal fryzur, karnawał strojów, pojedynek na miny, gesty i spojrzenia. Czarny kontur rysuje sylwetki literatów, a kolorowe płaszczyzny wypełniają ich wnętrza, portrety dominują w każdej z kompozycji, a wokół nich ikonki charakteryzujące wybrane motywy z twórczości, nieodłączne atrybuty i akcesoria, buźki znajomych i ukochane zwierzątka – rozmaite drobiazgi i obrazkowe dygresje wprowadzają nowe wątki i konteksty. Jak w internecie – ważne treści mieszają się z pobocznymi, tworząc obrazowo-słowną narrację, która z jednej strony parodiuje język współczesnej popkultury, z drugiej – wykorzystuje go do popularyzacji wiedzy. Czy dziś jest możliwe, aby któryś z dziewiętnastowiecznych pisarzy, autorów wielotomowych epopei albo jakiś literacki eksperymentator mógł osiągnąć klikalność porównywalną z tytułami tabloidów? „Żubry gwałcą nasze krowy!” biją na głowę Czarodziejską górę, a „Salceson chciał mnie zabić!” kusi o wiele bardziej niż Madame Bovary.
Historia literatury dla siecioholików próbuje sprostać wyzwaniu: pisarska klasyka kontra interetowo-popkulturowa sieczka. Karykaturalno-komiksowa forma i lekko żartobliwa narracja są opakowaniem dla krótkiego, subiektywnego streszczenia wiedzy o światowej literaturze.

Tomasz Broda

59036829 35238256 08750702 04782564

Satyrykon 2018 w Muzeum Karykatury w Warszawie

baner_1200x628b

Międzynarodowa Wystawa
Satyrykon – Legnica 2018

Przełom 2018 i 2019 roku w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego upłynie pod znakiem legnickiego Satyrykonu. Tradycyjnie już prace uczestników konkursu zorganizowanego przez Legnickie Centrum Kultury im. Henryka Karlińskiego oraz Fundację Kulturalno-Społeczną Satyrykon może obejrzeć również widownia w stolicy.

Satyrykon to jeden z najważniejszych na świecie konkursów na rysunek satyryczny. Rokrocznie biorą w nim udział zarówno młodzi, jak i starsi twórcy, profesjonaliści i amatorzy z różnych stron świata. Na tegoroczną, 41. edycję zgłosiło się 584 autorów z 54 krajów, a na wystawę zakwalifikowano 174 prace 116 artystów.

Pokaz w Muzeum Karykatury tworzą najciekawsze przedstawienia motywu przewodniego konkursu, którym w tym roku była „Empatia”. Artyści podjęli się próby zdefiniowania tego pojęcia, ukazując przejawy empatii lub ich brak w różnych zachowaniach człowieka, jednocześnie zwracając uwagę na tę istotną społecznie kwestię. Ważną częścią ekspozycji będą też prace poruszające aktualne zagadnienia, reprezentujące stałą kategorię konkursową „Satyra i żart”. Zwiedzający zobaczą dzieła wykonane różnymi technikami, m.in. rysunki satyryczne, grafiki i plakaty.

Wśród uczestników wystawy znaleźli się m.in.: Doru Axinte (Rumunia), Marco de Angelis (Włochy), Tomasz Broda (Polska), Jerzy Głuszek (Polska), Nika Jaworowska-Duchlińska (Polska), Ryszard Kaja (Polska), Robert Kempisty (Polska), Jarosław Korczak (Polska), Jiři Koštýř (Czechy), Andrei Popov (Rosja), Zbigniew Woźniak (Polska) – laureat tegorocznej Grand Prix Satyrykonu.

GRAND PRIX Satyrykonu 2018

Grand Prix Satyrykonu 2018

ZBIGNIEW WOŹNIAK (PL) „Nasz kolorowy świat”

Publiczność z Warszawy będzie mogła zaznajomić się z nagrodzonymi i wyróżnionymi pracami od 5 grudnia 2018 r. do 24 lutego 2019 r.

W przeddzień otwarcia wystawy, czyli 4 grudnia, odbędzie się oficjalny wernisaż, podczas którego będzie miało miejsce jeszcze jedno bardzo ważne wydarzenie dla Satyrykonu, czyli wręczenie Szpil Satyrykonu.

Satyrykonowi od początku towarzyszyły działania wykraczające poza sztuki plastyczne. Do tej tradycji nawiązuje również niniejsza, stosunkowo „młoda” w porównaniu z 41-letnią tradycją imprezy, inicjatywa nagradzania niepokornych inspirujących Osobowości.

Od 2013 roku przyznawane są Szpile za: otwarty umysł, poczucie humoru, dystans do siebie i otaczającego świata, za działania poruszające intelekt społeczny oraz chodzenie pod prąd fasadowej poprawności i wątpliwej normalności. Wyboru laureatów dokonuje corocznie zmieniająca się Kapituła Szpil Satyrykonu, reprezentująca polskie środowiska opiniotwórcze.

Szpile do tej pory otrzymali:

MARIA PESZEK i MAREK RACZKOWSKI (2013)

ROBERT GÓRSKI i TYMON TYMAŃSKI (2014)

MICHAŁ WALCZAK i MACIEJ ŁUBIEŃSKI jako twórcy „Pożaru w burdelu”
oraz MARIA CZUBASZEK za działania poruszające intelekt społeczny (2015)

JOANNA KOŁACZKOWSKA za kunszt improwizacji i wbijanie szpil tam, gdzie trzeba
i WOJCIECH MŁYNARSKI za twórczość, z którą przetrwamy każdą paranoję… (2016)

ROBERT GÓRSKI za „Ucho prezesa” (2017)

MACIEJ STUHR za to, że ma odwagę mówić to, co myśli. Uroczy artysta, przyzwoity człowiek (2017)

W tym roku statuetkę Szpili otrzymują:

STANISŁAW TYM za skuteczne dbanie o naszą higienę psychiczną (2018)

oraz

HENRYK SAWKA za książkę „Hatakumba w rysunkach….” (2018)

Brązową statuetkę SZPILI (blisko półtorakilogramowej wagi) w formie damskiego buta, „szpilki”, którą obdarowani są laureaci, zaprojektował artysta rzeźbiarz Leszek Michalski.

Satyrykon, SZPILE 2018 HENRYK SAWKA za książkę „Hatakumba w rysunkach"

Satyrykon, SZPILE 2018
HENRYK SAWKA
za książkę „Hatakumba w rysunkach”

Satyrykon, SZPILE 2018 STANISŁAW TYM za skuteczne dbanie o naszą higienę psychiczną

Satyrykon, SZPILE 2018
STANISŁAW TYM
za skuteczne dbanie o naszą higienę psychiczną

Organizatorzy

trojznak_warszawa

partnerzy.fw_bw

 

Kolejne wojaże Satyrykonu po świecie. Tym razem zaprezentujemy się w Kijowie

miroslaw owczrek

NAJLEPSZE RYSUNKI W 41. letniej HISTORII SATYRYKONU

Wystawa ma charakter retrospektywny, pokazuje wybrane prace artystów ze świata pochodzące ze zbiorów Galerii Satyrykonu, nagrodzone na przestrzeni 41. lat. Prace mają wymiar ponadczasowy.

Wystawa została przygotowana na zaproszenie Konstantina Kazancheva, artysty z którym wielokrotnie podejmowaliśmy współpracę.  Jest prezentowana w Centrum Sztuki CZEKOLADOWY DOMEK – w filii  Muzeum Narodowego, Kijowskiej Galerii Obrazów (Shovkovychna St. 17/2, Kyiv, Ukraina). Otwarcie wystawy będzie miało miejsce  21 listopada 2018 r. o godz. 17.00. Serdecznie zapraszamy przyjaciół z Ukrainy na spotkanie z legnickim festiwalem.

Wystawę można obejrzeć tutaj: Satyrykon w Kijowie

Szukasz męża, szukasz żony? Ogłoszenia matrymonialne czekają w Galerii Satyrykon!

Nie tylko tym poszukującym miłości polecamy najnowszą wystawę w Galerii Satyrykon.
Autorką wystawy jest Beata Filipowicz – utalentowana artystka młodego pokolenia, która wzięła „na warsztat” ogłoszenia matrymonialne: te sprzed 100 lat, i te współczesne.

1396_1540464540

Na wystawie widać jak na dłoni, jak przez lata zmieniała się specyfika takich ogłoszeń. O ile w międzywojennych anonsach dominował temat materialny, dziś posag zastąpiony został kwestiami… erotycznymi. Kiedy romantycy z dawnych czasów jasno deklarowali: „Poślubię panią, która zapewni mi egzystencję”, to w ogłoszeniach współczesnych panów znajdziemy perełki w stylu: „Szukam technożony” czy „Fajny uległy do podeptania”. Jednak – co podkreśla autorka – jedno się nie zmieniło: ludzie niezmiennie poszukują miłości.

2045_1541205653

- Ja mam żonę więc tematyka tej wystawy mnie nie zainteresuje – śmiał się podczas ubiegłotygodniowego wernisażu Grzegorz Szczepaniak, dyrektor Legnickiego Centrum Kultury. Ale od razu dodał: – Jednak artystycznie to jest świetne! Wystawa kumuluje to, co w Satyrykonie najważniejsze: bardzo dobry pomysł, ogromne poczucie humoru i dystans autorki zarówno dla otaczającego ją świata jak i do siebie samej oraz dopracowane graficznie prace. Kto wystawy nie zobaczy, dużo straci! Nawet ten, który ma już „drugą połówkę” – mówił Szczepaniak.
Na otwarciu wystawy była obecna autorka – wychowanka Tomasza Brody, znakomitego twórcy z wrocławskiej ASP.
- Byłam na II roku studiów, kiedy zadano nam temat ogłoszeń matrymonialnych. Najpierw pomyślałam, że to nie dla mnie, bo ja przecież nikogo nie szukam, ale jednak… temat mnie zaintrygował – mówiła Beata Filipowicz.

Warto dodać, że ta artystka młodego pokolenia została wyróżniona przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego. W tym roku ogłosił on obroniony przez Filipowicz dyplom tytułem Najlepszego Dyplomu 2017 Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta MY’17.

Beata Filipowicz przyznaje, że bardzo chętnie eksperymentuje, szukając indywidualnego, oryginalnego języka wypowiedzi artystycznej. Tworząc swoje prace, podeszła do sprawy bardzo profesjonalnie. Sięgnęła i do archiwalnych ogłoszeń matrymonialnych sprzed stu lat, ale też skontaktowała się ze współczesnymi twórcami portali i aplikacji randkowych, przejrzała teraźniejsze ogłoszenia. A więc mamy tu mieszkankę ogłoszeń matrymonialnych z przedwojennej prasy, mamy nawiązanie do estetyki okresu lat 20.i 30. XX wieku ale także współczesne emotikony, grafiki interfejsów oraz nieco odważne treści z portali randkowych.

Zapewniamy, że efekt artystyczny tych poszukiwań jest znakomity!

2045_15412055472045_1542081163 2045_1542081193 2045_1542081211 2045_1542081231 2045_1542081247

Konkurs Satyrykon 2019 – czas START!

Uwaga! STOP! Nadajemy komunikat❗

Rozpoczynamy 42. edycję Satyrykonu! Regulamin – jest. Karty zgłoszeń – są. Nieszczęsne RODO, z którym wszyscy musimy się zmierzyć od tego roku – także gotowe.
A więc…temat. Tak, temat też już gotowy.
Przyjmujemy prace do 2 lutego 2019 r. w następujących kategoriach:
I – Temat: STOP 
II – ŻART I SATYRA 

A więc… do dzieła!

 

 

R e g u l a m i n   S A T Y R Y K O N    L e g n i c a   2 0 1 9

I. Warunki uczestnictwa.

1.Międzynarodowa Wystawa SATYRYKON 2019 jest konkursem otwartym.

2.Przedmiotem konkursu są rysunki, grafiki oraz inne dzieła plastyczne i fotograficzne wykonane w dowolnej technice, będące oryginałami – powstałe w ostatnich dwóch latach (2018-2019)  i zakwalifikowane przez autorów do działów:

I -   temat: STOP

II -  ŻART i SATYRA

    (preferowane rysunki bez podpisu)

3. PRACE NAGRADZANE NA INNYCH KONKURSACH będą wyłączone z konkursu SATYRYKON.

4. Format prac – maximum A-3 (297 x 420 mm)

5. Prace należy składać lub przesyłać w opakowaniu zapobiegającym uszkodzeniu w terminie do dnia 2 lutego 2019 r. (data stempla pocztowego) na adres:

Międzynarodowa  Wystawa  SATYRYKON – Legnica 2019

Chojnowska 2

Akademia Rycerska

59-220 Legnica

Organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za straty powstałe w transporcie. PROSIMY O NIEPRZESYŁANIE PRAC DROGĄ ELEKTRONICZNĄ, GDYŻ NIE BĘDĄ PRZYJMOWANE DO KONKURSU.

6. Udział w konkursie jest bezpłatny. Jednak warunkiem zwrotu prac jest przekazanie na rzecz Galerii Satyrykonu wskazanej przez Autora pracy (prac), co stanowić będzie rekompensatę za koszty przesyłki. W razie niewskazania, organizator może odesłać prace na KOSZT AUTORA. Szczegóły opłaty i zwrotu prac zostaną ustalone indywidualnie w korespondencji elektronicznej.

7. Do pracy należy dołączyć krótką notę biograficzną i wypełnioną kartę zgłoszenia (PROSZĘ WYPEŁNIAĆ PISMEM DRUKOWANYM). Autor wyraża zgodę na publiczne przetwarzanie przesłanych danych i rozpowszechnianie wizerunku.

II.  N a g r o d y

1.  Prace konkursowe kwalifikować do wystawy będzie międzynarodowe Jury.

2. Jury przyzna następujące nagrody regulaminowe:

  • Grand Prix SATYRYKONU 2019 – szczerozłoty kluczyk oraz nagrodę pieniężną w wysokości  8.000  PLN
  • 2 złote medale oraz nagrody pieniężne w wysokości 6.000 PLN każda
  • 2 srebrne medale oraz nagrody pieniężne w wysokości 5.500 PLN każda
  • 2 brązowe medale oraz nagrody pieniężne w wysokości 5.000 PLN każda
  • 4 wyróżnienia po 4.000 PLN  każde
  • nagroda dyrektora Legnickiego Centrum Kultury w wysokości 4.000 PLN za najlepszą fotografię
  • nagroda Prezydenta Miasta Legnicy w wysokości 4.000 PLN

Organizatorzy przewidują również przyznanie dodatkowej nagrody dla laureata:

Autora NAJLEPSZEGO DEBIUTU oraz Autora STUDENCKIEGO DEBIUTU wraz z organizacja wystawy autorskiej w Galerii Satyrykon w ramach programu imprezy SATYRYKON 2019.

Prawo ostatecznego podziału nagród regulaminowych, zmiany ich wysokości lub ich nieprzyznania oraz nieprzyznania Grand Prix SATYRYKONU przysługuje Jury. Decyzje Jury są ostateczne.

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone dnia 1 marca 2019 r. na stronie internetowej: www.satyrykon.pl

u w a g a !

NAGRODA PODLEGA OPODATKOWANIU ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYMI PRZEPISAMI. Warunkiem wypłacenia nagród pieniężnych autorom zagranicznym jest ich przyjazd na otwarcie wystawy, zgłoszenie się po ich odbiór do dnia 15 XII 2019 r. lub przekazanie na konto bankowe we wskazanej przez Autora walucie.

III. Przywileje uczestników.

1. Autorzy prac zakwalifikowanych do wystawy otrzymają bezpłatnie katalog.

2. Organizatorzy zapewniają laureatom bezpłatny udział w imprezie SATYRYKON 2019           w dniach 14-16 VI 2019 r.

3. Prace nadesłane na konkurs po zakończeniu wystawy będą eksponowane w kraju i za granicą, a następnie zwrócone uczestnikom konkursu do końca 2020 r. PROSIMY AUTORÓW  O ZGŁASZANIE DO BIURA SATYRYKONU WSZELKICH ZMIAN ADRESOWYCH – ADRES ZWROTNY / TELEFON / E-MAIL.

IV. Postanowienia końcowe.

1. Autorzy nadesłanych prac udzielają organizatorom konkursu nieodpłatnie prawa do wystawiania, wykorzystywania na wszelkich polach eksploatacji dla celów reklamowych, zwielokrotniania  i wprowadzania do obrotu w formie katalogu SATYRYKONU.

2. Prace nagrodzone przechodzą na własność organizatorów i zostaną włączone do zbiorów Galerii Satyrykonu.

3. Ostateczną instancją decydującą o interpretacji regulaminu są organizatorzy wystawy.

4. Nadesłanie prac na konkurs jest jednoznaczne z wyrażeniem przez Autora zgody na warunki niniejszego regulaminu oraz na upowszechnianie wizerunku Autora w katalogu wystawy pokonkursowej.

5. Organizatorem Międzynarodowej Wystawy SATYRYKON – Legnica 2019 jest LEGNICKIE CENTRUM KULTURY (+4876 72-33-700; e-mail: lck@lck.art.pl), a współorganizatorem Fundacja Kulturalno-Społeczna Satyrykon (+4876 852-23-44; e-mail: satyrykon@wp.pl) – PL 59 220 Legnica, Chojnowska 2.

t e r m i n a r z

  •  zamknięcie przyjmowania prac 2 II 2019 (data stempla pocztowego)
  • posiedzenie Jury 22-24  II 2019
  • wystawa konkursowa 6 VI – 25 VIII 2019
  • zwrot prac po cyklu wystaw 31 XII 2020

 

 

Pragniemy zwrócić Państwa uwagę, że od tego roku obowiązuje nas RODO, więc oprócz Karty Zgłoszenia muszą Państwo także podpisać ten dokument. Nie wyrażenie zgody, bądź nie dostarczenie nam podpisanego obowiązku informacyjnego RODO będzie skutkowało wyłączeniem z konkursu.

Wszystkie pliki do pobrania:

Więcej o przetwarzaniu danych osobowych: http://satyrykon.pl/rodo-2/

 

 

Choć nie ma Cię z nami już 5 lat…. „Ilustracje” prof. Zygmunta Januszewskiego

- Choć nie ma Cię z nami już 5 lat, to wciąż jesteś w naszych sercach i myślach. I tak będzie zawsze. Zapewniamy Cię też, że wciąż brylujesz wśród ilustratorów, że nadal jesteś guru młodych adeptów sztuki – mówiła łamiącym się głosem Elżbieta Pietraszko, szefowa Satyrykonu, otwierając w Galerii Satyrykon wyjątkową wystawę – „Ilustracje” Zygmunta Januszewskiego.

Wernisaż był pełen wzruszających emocji. Odbył się bowiem w 5. rocznicę śmierci nieodżałowanego prof. Zygmunta Januszewskiego – związanego z Legnicą i Satyrykonem grafika, rysownika, poety, performera, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Zygmunt Januszewski to m.in. twórca Filipa, będącego symbolem Satyrykonu, twórca tablic upamiętniających ważnych artystów, których „aleja” znajduje się przy ul. NMP w Legnicy, współtwórca satyrykonowego cyklu „Skłonności do Ostrości”, promującego młodych twórców oraz człowiek, który zostawił w naszym mieście mnóstwo serca i niepowtarzalnego poczucia humoru. Był artystą znanym i cenionym w świecie.

Niestety – w 2013 r. zabrała Go ciężka choroba. – Tak bardzo chciał żyć, że przestrzeń wokół Niego, mimo strasznej walki z chorobą, wręcz pękała w szwach od kolejnych pomysłów i planów profesora – wspominała podczas wernisażu Elżbieta Pietraszko.
To właśnie szefowa Satyrykonu wybrała prace, które możemy oglądać na legnickiej wystawie. Takie, które pokazują przekrój twórczości tego niezwykłego artysty. I niezwykłego pedagoga. Podczas wernisażu odczytane zostały poruszające wspomnienia o Zygmuncie Januszewskim, napisane przez Jego studentów, wychowanków – dziś już samodzielnych, uznanych twórców, którzy jednak tak wiele zawdzięczają temu, że trafili niegdyś do prowadzonej przez profesora Pracowni Ilustracji na warszawskiej ASP.

Jeśli mogłabym wybierać spośród słów, to jedno, które moim zdaniem najlepiej odda kim był dla mnie Profesor Januszewski, to będzie słowo: CZŁOWIEK. Moja znajomość z Profesorem i późniejsza praca zaczęła się bardzo dynamicznie, od obrazy i stwierdzenia: „że moja noga już nie postanie w tej Pracowni, w życiu!” Dostałam od Profesora srogą korektę, która oburzyła moje drugoroczne artystyczne JA i spowodowała, że stwierdziłam, że ”nie odpuszczę i będzie ze mnie ilustrator”. Tak więc wróciłam i zostałam już do samego końca… M.in. dlatego, że CZŁOWIEK ten roztaczał w Pracowni Ilustracji jakąś niezrozumiałą dla mnie magię. Był połączeniem totalnego luzu, abstrakcyjnego poczucia humoru i ogromnej inteligencji. Nie było łatwo! Co to to nie!
Podejrzewam, że wielu studentów nie miało z nim lekko, uważając za „jak zwykle mądrującego się Profa”. Ale dla mnie ten kontakt był tak naturalny i dobry, że bardzo szybko stałam się Pracownianą Kujonką i przychodziłam do Pracowni choćby po to, aby się napić herbaty i porozmawiać. A rozmawiać można było o wszystkim! (…). Wiele się nauczyłam przez ten czas i z tej nauki korzystam do dziś. A w pamięci zawsze będę miała Profesora w tej białej, rybackiej kamizelce z kieszeniami, w których zawsze były upchane jakieś karteczki i pisaki (…) Profesora „poprawiającego peruczkę” – co zawsze oznaczało wielkie wyjście. Tak więc wyszedł, poprawić tą peruczkę, ale w mojej głowie pozostał ten najlepszy, najukochańszy Profesor. CZŁOWIEK!

Agata Dudek (zajmuje się ilustracją książkową i prasową, grafiką, rysunkiem, fotografią i wystawiennictwem. Laureatka nagród satyrykonowych: nagroda Lidii Geringer de Odenberg (Parlament Europejski) za pracę „Kot w butach” (2007) / nagroda Muzeum Karykatury za zestaw prac (2008) / nagroda Grand Prix Satyrykonu za zestaw „Jaka jestem?” w temacie KOBIETA (2009). Brała udział w pracach Jury Satyrykonu (2014), autorka plakatu Satyrykonu (2016))

Profesora poznałam, kiedy zostałam mu „przydzielona” po wakacjach w 2006 r., jako jego asystentka. Nie znaliśmy się wcześniej. On się pewnie przeraził, że dostał ignorantkę, ja, że będę pracować z tym niespokojnym facetem z wąsem, co ma ciętą ripostę. Różniliśmy się wszystkim: temperamentem, podejściem do projektowania, stylem pracy. Połączyło nas poczucie humoru. Profesor bez przerwy mnie rozśmieszał. Syndrom niespokojnych brwi i wywracania białkami były stałymi elementami korekt. Inteligencja, cięty abstrakcyjny dowcip i prawdziwa chęć wysłuchania studenta przyciągały ludzi jak magnes. Wszyscy chcieli u nas być. Ciągle „nakręcony” profesor potrafił zapalić innych do pracy. Gdy ktoś miał problem natury finansowej, jak dobry ojciec wyciągał z kieszeni „pieniondz” i rozwiązywał sprawę. Gdy był to problem innego typu, używał adekwatnych środków. Był bardzo opiekuńczy wobec „swoich dzieci”. Nie liczył czasu spędzanego na rozmowach ze studentami. Traktował ich po partnersku. Prawdziwy demokrata. Prawie nie wychodził z uczelni. Miał dziesiątki pomysłów na minutę, żył na wysokich obrotach, ciągle gdzieś się spieszył, coś ustalał, coś załatwiał, rozkręcał „pocztówkowe biznesy”, łapiąc zabłąkanych, pytających o drogę do saloniku Szopena japońskich turystów, sprzedając im przy okazji książki, pocztówki i trochę kultury. Człowiek orkiestra. Rozbujał podupadłą Pracownię Ilustracji na warszawskiej ASP tak bardzo, że po kilku latach na zajęciach kłębiły się tłumy (…). Odszedł w najmniej spodziewanym momencie, kiedy pracownia była w pełni rozkwitu, mieliśmy plany na kolejne projekty, wystawy. Pracował do końca, nie skarżąc się, nie tracąc tempa. Nawet nie wiedziałam, że jest tak bardzo chory. Dla mnie na zawsze pozostanie przede wszystkim Człowiekiem wielkiego formatu.
Monika Hanulak (zajmuje się ilustracją książkową, projektowaniem nietypowych książek, w tym książek autorskich. Brała udział w pracach Jury Satyrykonu (2014), autorka plakatu Satyrykonu (2018))

Kim bylibyśmy, my, studenci Pracowni Ilustracji warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych gdyby nie Zygmunt Januszewski? Kim byłbym ja, Stanisław Gajewski, gdyby nie Pracownia Ilustracji – jak się mówiło „Pracownia Zygmunta”. Pracownia, której już nie ma i której już nie będzie, bo odeszła razem z Januszewskim… Pracownia, po której została już właściwie tylko nazwa. Jaka była ta Pracownia Zygmunta? Co było w niej niezwykłego? Co sprawiało, że zawsze była pełna życia (i studentów). Pracownia prowadzona przez nauczyciela, który właściwie nie był nauczycielem; przez nauczyciela, który właściwie nie uczył (bo, czy – jak mówił – wrażliwości można nauczyć?). Raczej przyjaciela, który stworzył w niewielkim pomieszczeniu w Akademii swoisty, własny świat. Świat, do którego wchodziło się przez niewykorzystaną pracownię, jak przez jakąś szafę, z której dopiero było wejście do naszej Pracowni Ilustracji.
Po kilku latach wchodzenia przez tę pracownię-szafę zrozumiałem, dlaczego Zygmunt Januszewski nie powiększył Pracowni Ilustracji o niezagospodarowaną przestrzeń. Ta pusta pracownia była Mu potrzebna do czegoś innego. Była jak owe lustro-brama u C.S. Lewisa, przez które przechodziło się do innego wymiaru. Myślę, że jeżeli chciał nas czegoś nauczyć – to tylko tego co w sztuce najważniejsze: bycia sobą.

Stanisław Gajewski (zajmuje się ilustracją prasową, grafiką, rysunkiem satyrycznym, tworzy plakaty. Laureat nagród satyrykonowych: I nagroda, złoty medal za pracę „Zachęta” (2011) / nagroda Stowarzyszenia SPAK z prace „Titanic” (2012) / I nagroda, złoty medal za pracę „Młody Chopin gra na fortepianie…” (2017))

Za zdjęcia dziękujemy redakcji lca.pl

RODO

Informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych na potrzeby uczestnictwa w konkursie rysunku satyrycznego „Satyrykon”.

Podstawa prawa obowiązku informacyjnego

Art. 13 ust. 1 i ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. U. UE. L. z 2016 r. Nr 119) zwane dalej „Rozporządzeniem”.

Administrator danych

Administratorem danych jest  Legnickie Centrum Kultury im. Henryka Karlińskiego z siedzibą  przy ul. Chojnowskiej 2,  59-220 Legnica.

Dane kontaktowe 

Z administratorem można się skontaktować drogą elektroniczną za pośrednictwem adresu  email: sekretariat@lck.art.pl
telefonicznie pod numerem 76 723 37 00
lub pisemnie: Legnickie Centrum Kultury im. Henryka Karlińskiego
59-220 Legnica,  ul. Chojnowska 2

Inspektor ochrony danych osobowych

Z inspektorem ochrony danych osobowych można się skontaktować drogą elektroniczną za pośrednictwem adresu email: iodo@lck.art.pl,
lub pisemnie na adres:
Legnickie Centrum Kultury im. Henryka Karlińskiego
ul. Chojnowska 2,  59-220 Legnica  z dopiskiem „IOD”

Cele przetwarzania oraz podstawa prawna przetwarzania 

Pani/Pana dane będą przetwarzane na  potrzeby  uczestnictwa w  konkursie rysunku satyrycznego „Satyrykon”. Podstawą do przetwarzania Pani/Pana danych osobowych jest wykonanie zadania realizowanego w interesie publicznym.

Odbiorcy danych 

  • Pani/Pana dane możemy przekazywać innym organom publicznym
    i podmiotom, przy czym dokonujemy tego wyłącznie w sytuacji, gdy istnieje podstawa prawna do tego typu działań
  • Przetwarzanie Pani/Pana danych ujętych w systemach informatycznych możemy powierzyć również podmiotom obsługującym lub udostępniającym nam te systemy, przy czym zakres przetwarzania ograniczony będzie tylko
    i wyłącznie do zakresu związanego z realizacją zadań w tych systemach, takich jak wdrożenie, naprawa, konserwacja tych systemów lub hosting danych i odbywać się może po zawarciu umowy powierzenia danych.
  • Pani/Pana dane możemy przekazać również innym administratorom przetwarzającym je we własnym imieniu, takim jak podmioty prowadzące działalność pocztową, kurierską lub płatniczą (banki), jednakże tylko w zakresie niezbędnym do realizacji zadania związanego z celem przetwarzania.

Okres przechowywania danych

Pani/Pana dane będą przetwarzane w czasie uczestnictwa w konkursie rysunku satyrycznego „Satrykon”, oraz będą archiwizowane zgodnie z regulacjami obowiązującymi w Legnickim Centrum Kultury.

Prawa osoby, której dane dotyczą Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania, prawo wniesienia sprzeciwu.
Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Rozporządzenia.
Biuro Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych
Adres: Stawki 2, 00-193 Warszawa, telefon: 22 860 70 86
W celu skorzystania z powyższych praw należy skontaktować się
z administratorem danych lub z inspektorem ochrony danych osobowych. Dane kontaktowe wskazane są wyżej.

Informacja o wymogu podania danych
Podanie danych jest konieczne do uczestnictwa w konkursie rysunku satyrycznego „Satyrykon”.

Informacja o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym profilowaniu Pani/Pana dane osobowe nie podlegają procesowi zautomatyzowanego podejmowania decyzji, w tym profilowania przy czym są przetwarzane w sposób zautomatyzowany.

Satyrykon znów wbija Szpile!

Satyrykonowi od początku towarzyszyły działania wykraczające poza sztuki plastyczne. Do tej tradycji nawiązuje również niniejsza, stosunkowo „młoda” w porównaniu z 41.letnią tradycją imprezy, inicjatywa nagradzania niepokornych inspirujących Osobowości.
Szpile Satyrykonu przyznajemy od 2013 roku za: otwarty umysł, poczucie humoru, dystans do siebie i otaczającego świata, za działania poruszające intelekt społeczny oraz chodzenie pod prąd fasadowej poprawności i wątpliwej normalności (by zacytować kilka uzasadnień z lat ubiegłych). Nagradzany nimi niepokorne Osobowości. Wyboru laureatów dokonuje corocznie zmieniająca się Kapituła Szpil Satyrykonu, reprezentująca polskie środowiska opiniotwórcze. Dotychczas w skład jej weszli: Artur Andrus, Rafał Bryndal, Piotr Cieplak, Sylwia Chutnik, Magda Czapińska, Mikołaj Lizut, Grzegorz Miecugow, Tomasz Olbratowski, Wojciech Orliński, Andrzej Pacuła, Magda Piekarska, Marek Przybylik, Mirosław Ratajczak, Łukasz Rostkowski (LUC), Grzegorz Szczepaniak i Janusz Weiss. Niektórzy z wymienionych godzili się pełnić obowiązki kilkakrotnie.

Szpile do tej pory otrzymali:
MARIA PESZEK i MAREK RACZKOWSKI (2013)
ROBERT GÓRSKI i TYMON TYMAŃSKI (2014)
MICHAŁ WALCZAK i MACIEJ ŁUBIEŃSKI jako twórcy „Pożaru w burdelu” oraz MARIA CZUBASZEK za działania poruszające intelekt społeczny (2015)
JOANNA KOŁACZKOWSKA za kunszt improwizacji i wbijanie szpil tam gdzie trzeba i WOJCIECH MŁYNARSKI za twórczość, z którą przetrwamy każdą paranoję… (2016)
ROBERT GÓRSKI za „Ucho prezesa” (2017)
MACIEJ STUHR za to, że ma odwagę mówić to co myśli. Uroczy artysta, przyzwoity człowiek (2017)

Szpile Satyrykonu 2018 otrzymali:
STANISŁAW TYM za skuteczne dbanie o naszą higienę psychiczną

HENRYK SAWKA za książkę “Hatakumba w rysunkach….”

Wręczenie laureatom statuetek Szpil odbędzie się 4 grudnia w Muzeum Karykatury w Warszawie. 
Wybierani każdego roku przez Kapitułę twórcy otrzymują nie tylko prestiżowy tytuł laureata Szpil Satyrykonu, ale też ważącą niemal półtora kilograma, wykutą w brązie statuetkę przypominającą damski but na szpilce, autorstwa warszawskiego artysty rzeźbiarza Leszka Michalskiego.

Laureatów wyłoniła Kapituła, w skład której weszli:
Artur Andrus
Magda Czapińska
Jerzy Kisielewski
Tomasz Olbratowski
Agata Passent
Justyna Sobolewska
Grzegorz Szczepaniak

A oto wszyscy, tegoroczni kandydaci do SZPIL Satyrykonu (oryginalne uzasadnienia poddane zostały skrótom redakcji):

ROBERT MAZUREK – za rozmowy w RMF będące dowodem na to, że dziennikarstwo polega na uczciwym pytaniu wszystkich, bez względu na to, która stronę reprezentuje i przypominanie im, co mówili kiedyś.
„PRZEKRÓJ” – za powrót w świetnym stylu
PIOTR BUKARTYK – za talent, wszechstronność i determinację. I za to, że mu w życiu o coś chodzi.
ELIZA MICHALIK,dziennikarka Superstacji – za programy: SZPILE,NIE MA ŻARTÓW ,GILOTYNA w których bardzo dowcipnie i inteligentnie rozprawia się „z coraz bardziej otaczającą nas rzeczywistością”.
ARTUR ANDRUS – za to że jest! czyli za całokształt.
ZBIGNIEW HOŁDYS – za znakomite odnalezienie się w roli felietonisty (Newsweek)
STANISŁAW TYM – za skuteczne dbanie o naszą higienę psychiczną
Prof. ANDRZEJ RZEPLIŃSKI – za łączenie subtelnego i wyszukanego poczucia humoru z absolutnie poważnymi sprawami publicznymi.
Autorzy pasków w TVPinfo – za wbijanie szpili we własny tyłek i tym samym samochłostanie się biczem własnej satyry.
MARIUSZ KAŁAMAGA – za stworzenie kilku postaci w programie RMF FM Wstawaj Szkoda Dnia. Pan Ambroży, Siostra Izobara, Pan Wietnamski, Doktor Eter, Rodzice Mariusza.
ABELARD GIZA – za wszechstronną działalność na polu satyry, ze szczególnym uwzględnieniem standupu. Abelarda się słucha, się podziwia, się śmieje, się robi falę meksykańską, się mu zazdrości.
JACEK ŚWIDZIŃSKI – za parodystyczną powieść graficzną-komiks pt: “Powstanie. Film narodowy”. Obnaża płytkość polskiego patriotyzmu i “politykę kulturalną” rządu.
AGATA DIDUSZKO i Krytyka Polityczna – za “Przy kawie o sprawie”-program parodiujący telewizyjne schematy robione wg. szowinistycznych stereotypów.
HENRYK SAWKA – za książkę “Hatakumbę w rysunkach”.
MICHAŁ SUFIN i Klub Komediowy – za całokształt , za stworzenie teatru improwizacji, który jest najśmieszniejszym miejscem w Polsce i tworzy wentyl dla życia społecznego i dla codzienności.
MACIEJ ŁUBIEŃSKI i Pożar w burdelu – za kabaret polityczny, który mierzy się z naszym życiem politycznym
JANEK KOZA – za rysunkowe komentarze w Polityce, za trzymanie ręki na pulsie rzeczywistości
JERZY OWSIAK – za to, że nigdy się nie bał i wciąż nie boi mówić co myśli. Wyciąga „szabelkę” kiedy spotka się z objawem głupoty. Nie zabiega, by wszyscy go kochali, bo ponad wszystko chce być sobą. Tym co robi od lat jest wbrew i idzie pod prąd. Ważny dla niego jest bowiem cel a nie przeszkody. Sposób, w jaki funkcjonuje w realiach bardzo mu nieprzychylnych, że pobija kolejne rekordy wośpowych zbiórek, że nie daje się zadeptać.
STANISŁAW TYM – Szpile, trochę wbrew pierwotnemu pomysłowi, są też przyznawane za całokształt. Ale nie ma w tym przecież nic złego. Stanisław Tym wciąż robi wiele, żeby nie mieć wątpliwości, że jest kandydatem do Szpili Satyrykonu. Rzecz jednak w Tym, że w zasadzie sam jest „żywą szpilą”. Z równą atencją i gracją kłuł w „czasach słusznie minionych”. Kiedy nasza rzeczywistość normalniała nie odpuścił głupocie, naszym przywarom, nie cofnął się przed piętnowaniem zakłamania, walczył z tym co buńczuczne, nie oszczędzał nieuków i kłuł (i wciąż kłuje) szpilami tak celnie, że aż ręce same składają się do oklasków.

Jak rządził w tym roku Satyrykon?

Wystawy, koncerty, występy, goście z całego świata, smakowite miasteczko Funny Food, mnóstwo zabawy i innych atrakcji – to wszystko można było zobaczyć(ale także posmakować) podczas 41. edycji Satyrykonu.

Międzynarodowe święto satyry, będące corocznym zwieńczeniem jednego z najważniejszych na świecie konkursów rysunku satyrycznego, odbyło się w Legnicy w dniach 15-17 czerwca.

Rozpoczęliśmy w piątek. Przed rzeźbą satyrykonowego Filipa odsłonięta została tablica pamięci Wojciecha Młynarskiego – wybitnego artysty, mistrza słowa, poety, wykonawcy piosenek. Podczas uroczystości odczytany został list od rodziny Wojciecha Młynarskiego.

- Pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania za upamiętnienie naszego Taty. Jesteśmy pewni, że byłby wzruszony i szczęśliwy, podobnie jak my teraz – napisali w liście Agata, Paulina i Jan Młynarscy. Rodzinne i zawodowe zobowiązania nie pozwoliły im uczestniczyć w uroczystości. – Ale na pewno przyjedziemy do Legnicy, by zobaczyć tablicę poświęconą naszemu Tacie – zapewniła nas Agata Młynarska.

Pamiątkową tablicę odsłonił dyrektor Legnickiego Centrum Kultury, Grzegorz Szczepaniak

Następnie odbyło się huczne wręczenie nagród laureatom Satyrykonu, którzy przyjechali do Legnicy z całego świata. Wydarzenie poprowadził Tomasz Olbratowski z radia RMF. W tym roku Grand Prix Satyrykonu powędrowało do polskiego artysty Zbigniewa Woźniaka, za pracę „Nasz kolorowy świat”. Laureat otrzymał m.in. Złoty Kluczyk. – Wysyłam moje rysunki na Satyrykon od wielu lat. Zdobywałem różne nagrody, ale Grand Prix kompletnie się nie spodziewałem! Jestem bardzo dumny i szczęśliwy, bo to dla rysownika niesamowicie ważna nagroda – powiedział nam Zbigniew Woźniak.

Zbigniew Woźniak, laureat Grand Prix Satyrykon 2018

Laureat prezentuje tradycyjną nagrodę Grand Prix – szczerozłoty kluczyk

W tym roku scena Satyrykonu stanęła w Rynku, w strefie miasteczka Funny Food, w którym można było kosztować pysznych potraw z różnych zakątków świata, odwiedzić jarmark „różności”, zobaczyć występy czy animacje – dla dużych i małych.

Również w piątek – w Muzeum Miedzi – oficjalnie otwarta została pokonkursowa wystawa tegorocznego Satyrykonu, na której możemy zobaczyć najlepsze prace z ponad 2 tys 100 rysunków, nadesłanych z aż 54 krajów świata.

Natomiast w Galerii Ring odbył się wernisaż wystawy „GastroComics”, autorstwa znakomitego, szwajcarskiego artysty Oskara Weissa, przewodniczącego Jury tegorocznego Satyrykonu. Ta przeurocza wystawa jest poświęcona… jedzeniu.

- Słowo „gastro” dobrze się nie kojarzy, ale ta wystawa jest tak piękna, że wręcz baśniowa – mówił w czasie wernisażu Zbigniew Kraska, dyrektor Galerii Sztuki w Legnicy. I zapytał autora, czy tylko tak pięknie rysuje jedzenie, czy jednak lubi też jeść.

- Nie jestem masochistą, który smakowite potrawy zamieszcza tylko na rysunkach. Uwielbiam jeść i pić! – śmiał się przesympatyczny autor wystawy.

Podczas wernisażu dowiedzieliśmy się wielu ciekawych faktów na temat „kulinarnej” twórczości Oskara Weissa. Choćby tego, że część znajdujących się na legnickiej wystawie prac pochodzi z kalendarza autorstwa artysty, który został zakupiony przez najbardziej prestiżowe restauracje w Szwajcarii. Oraz np. tego, że „gastronomiczne” rysunki Oskara Weissa stały się inspiracją dla najlepszych kucharzy, którzy stworzyli na ich podstawie smakowite przepisy. Tę wyjątkowo smaczną wystawę możecie oglądać w Galerii Ring.

Po piątkowych atrakcjach również w sobotę i niedzielę Satyrykon hojnie obdarował legniczan ciekawymi wydarzeniami.

W sobotę w Galerii Satyrykon odbył się wernisaż wystawy najlepszego debiutanta tegorocznego Satyrykonu – Janka Janowskiego (Obywatela Janka) – który jest również laureatem tegorocznej Nagrody im. Andrzeja Waligórskiego, przyznawanej przez dziennikarzy. I niech nikogo nie zdziwi fakt, że debiutant ma… 50 lat. Nie takie „rzeczy” Satyrykon widział!

- Pewnie nieczęsto się zdarza, że ktoś otrzymuje tytuł Debiutanta mając 50 lat. Ale ja przyjąłem to wyjątkowe wyróżnienie od Satyrykonu z otwartymi ramionami! Ono wynika bowiem z mojego życia. Bardzo wcześnie, bo już w latach 90., założyłem własną agencję reklamową. Moje zawodowe życie latami toczyło się ustalonym torem. Aż nagle zauważyłem, że do pracy wstaję niechętnie, jestem niemiły dla klientów… Poczułem, że najwyższy czas na zmiany. Firmę zostawiłem bratu, a sam zająłem się twórczością artystyczną. I od kilku lat, od kiedy zdecydowałem się na ten krok, budzę się uśmiechnięty i żyć mi się chce! A to, że docenił mnie liczący się w świecie Satyrykon, jest dla mnie niezwykłym prezentem – powiedział nam artysta.

Jego wystawę, w dużej mierze poświęconą satyrze politycznej, możecie oglądać w Galerii Satyrykon. Jeśli ktoś chce zobaczyć, czy Obywatel Janek celnie uderza satyrą w obecne wydarzenia polityczne  – zapraszamy, wstęp wolny.

Druga, otwarta w sobotę wystawa, również zasługuje na wielkie brawa. To kolejna odsłona cyklu „Skłonności do ostrości”, w ramach którego swoje dokonania prezentują studenci polskich uczelni artystycznych. W tym roku – w zabytkowym hallu Teatru im. Modrzejewskiej – możemy oglądać twórczość studentów Instytutu Sztuki w Cieszynie.

- Przygotowania do wystawy były dla naszych studentów tak emocjonujące, że niektórzy wręcz nie wytrzymali napięcia i zrezygnowali z zamieszczania swoich prac na tej prestiżowej ekspozycji – mówi dr Sebastian Kubica z Instytutu Sztuki w Cieszynie.

Wystawa powstała z najlepszych prac studentów z ostatnich lat. Ma też bardzo oryginalny katalog, wzorowany na osobisty szkicownik. Autorką niecodziennego katalogu jest Justyna Jędrysek, absolwentka i doktorantka Instytutu Sztuki w Cieszynie, przebywająca obecnie na prestiżowym stypendium w Atelier wybitnego Michaela Bouveta w Paryżu. Zaledwie 27 – letnia Justyna Jędrysek jest tak utalentowana, że nie tylko stworzyła katalog tegorocznych „Skłonności do ostrości”, ale miała też niedawno autorską wystawę w Galerii Satyrykon w Legnicy.

- Śmieję się, że podczas moich wizyt w Polsce więcej czasu spędzam w Legnicy niż w domu. Ale czuję się „dzieckiem Satyrykonu” i to jest dla mnie ogromne wyróżnienie – mówi artystka.

Tegoroczny Satyrykon zakończył się koncertem „20 najśmieszniejszych piosenek na świecie”, w wykonaniu aktora Mariusza Kiljana z zespołem. Koncert odbył się w Teatrze im. Modrzejewskiej.

W tym roku zapewnialiśmy nie tylko doznania artystyczne ale także smakowe. Otwarte od piątku do niedzieli miasteczko Funny Food w Rynu zapewniało liczne atrakcje. Poza oferującymi jedzenie z różnych stron świata food truckami, odbywały się tu koncerty, występy, warsztaty i animacje.

Satyrykon dziękuje legniczanom za liczną obecność podczas tegorocznych wydarzeń i zaprasza za rok!

„Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy…

…Jeszcze się spełnią nasze piękne dni, marzenia plany

Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom

Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją.”

 

Tak śpiewał Wojciech Młynarski. W tym roku, aby uczcić Artystę, została odsłonięta tablica jego pamięci przed rzeźbą satyrykonowego Filipa.

Szablon tablicy pamiątkowej autorstwa Tomasza Brody

Wojciech Młynarski – wybitny artysta, mistrza słowa, poeta, wykonawca piosenek. Za życia nigdy nie był gościem Satyrykonu, ale jego duch – duch lirycznego prześmiewcy – pasuje tu idealnie.

Odlew tablicy autorstwa Tomasza Rossa

Niestety, termin tegorocznego Satyrykonu zbiegł się z terminem ślubu Jana Młynarskiego i obecność rodziny poety podczas odsłonięcia tablicy była niemożliwa. Dlatego podczas uroczystości odczytany został list od rodziny Wojciecha Młynarskiego.
- Pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania za upamiętnienie naszego Taty. Jesteśmy pewni, że byłby wzruszony i szczęśliwy, podobnie jak my teraz – napisali w liście Agata, Paulina i Jan Młynarscy. Rodzinne i zawodowe zobowiązania nie pozwoliły im uczestniczyć w uroczystości. – Ale na pewno przyjedziemy do Legnicy, by zobaczyć tablicę poświęconą naszemu Tacie – zapewniła nas Agata Młynarska.

Tablicę odsłonił Grzegorz Szczepaniak, dyrektor Legnickiego Centrum Kultury