Kilka drobiazgów

Piękna, jak jej bohaterka…

Tablica_Haga

projekt Tomasz Broda, odlew Tomasz Ross

Wiemy to już od dawna. Dla Piotra Gawrona, rekordzisty jeśli chodzi o ilość zaprojektowanych satyrykonowych medali, satyryk jest zawsze – najpiękniejszym z możliwych – błaznem. W tym roku, ten doskonale nam już znany osobnik nieustępliwie drąży rajskie jabłuszko. Pod postacią marnego robaczka czy jednak węża?

Gawron_pasek

Ile to już czasu minęło od momentu, kiedy żartowano sobie na temat zwanego również Pegazem konia Satyry. Przez lata Satyrykon stał się po prostu znaną nazwą i nikt się nad etymologią już nie zastanawia. Czy do tamtych pionierskich czasów nawiązuje dyplom Janusza Kapusty? On sam przecież w tym uczestniczył i dobrze pamięta. Mozolna praca nad wypełnieniem tej ulotnej wizji w rzeczywistość z krwi i kości, jak widać, trwa. Walnie się do tego przyczynili tegoroczni laureaci. Dzięki nim ten stary Satyrykoń staje się prawdziwym tygrysem…

dyplom Kapusta pasek_zm

Ten styl rozpoznajemy już na Satyrykonie na pierwszy rzut oka.  Paweł Stańczyk, zeszłoroczny zdobywca Nagrody Legnickich Dziennikarzy, to także tegoroczny laureat nagrody Muzeum Karykatury. Warto było wykazać się, choćby i bardzo złośliwie potraktowanym  entuzjazmem, by dostać zrobiony przez niego dyplom. Ciekawe, co w przyszłym roku wymyśli Katarzyna Księżopolska.

Dyplom Stańczyk zm_1

nagroda dziennikarzy_pasek_zm

tegoroczna Nagroda Legnickich Dziennikarzy