Belka i słomka, czyli kalendarz Satyrykonu na 2018 r.

Nawet jeśli Marcin Markowski nie napracował się przy poznańskich „Skłonnościach do ostrości” (2015) aż tak, jak np. Szymon Szymankiewicz, potem to nadrobił. Jurorując w lutym (Satyrykon 2017), brylując w czerwcu i teraz – tworząc plakatową okładkę drugiego kalendarza „Skłonności do ostrości”.
Dostał na nią bardzo niewiele czasu. Jednak na przekształcającą się już w rodzaj logo „Skłonności” grafikę wektorową Moniki Hanulak odpowiedział piekielnie przewrotnie. Pięścią prosto w nos, dowcipnie, ironicznie i złośliwie. W znanej np. z jego niektórych plakatów teatralnych (festiwal „Bliscy nieznajomi”, „Opera za trzy grosze” itd.) i dającej tu równie sporo do myślenia „fotograficznej” formie. Toporna belka ołówka (gdzie belka, tam i słomka?). Są też wióry, zgliszcza i czerwone bryzgi. Tych ostatnich zresztą jak na lekarstwo. Można się zastanawiać, jak bardzo sztuczne są te niby męczeńskie wybroczyny. I kto komu przyprawia tę krzywą gębę, z nosem tak twórczo spuszczonym na kwintę?! (he,he)

sklonnosci_kal_okladka_zm

A w kalendarzu – Katowice, Poznań, Łódź i Kraków.

Zapraszamy na uroczystą promocję.
Galeria Satyrykon w Legnicy, Rynek 36, 8 grudnia, godz.18.00

Kalendarz 2014 min

Okładka kalendarza ‚Skłonności do ostrości” 2014: Monika Hanulak

W poznańskim katalogu „Skłonności do ostrości” prof. Grzegorz Marszałek tak zaczął tekst do prezentacji I Pracowni Plakatu: W 2008 roku na mojego asystenta wybrałem Marcina Markowskiego. Powodem mojego wyboru była całkowicie różna od mojej twórczość Marcina, bestialski talent i potężna postura – dająca mi poczucie bezpieczeństwa. Nasze dyskusje, spory a nawet kłótnie na temat plakatu bawiły studentów, ale dawały im też do myślenia, że nie ma „wzorca”, „recepty” na dobry plakat, lecz tylko osobowość, indywidualność, kreatywność, talent i odrobina szczęścia, mogą im zapewnić sukces. Od tego czasu wymieniony w nim Artysta pracował jak szalony, kontynuował zdobywanie prestiżowych nagród, co nie przeszkodziło mu jednak bywać regularnie w Legnicy, a nam zweryfikować niektóre informacje.

Polecamy też wywiad z Marcinem Markowskim o plakacie. Może nie najnowszy, ale wciąż aktualny i jak miło się czyta…
http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,105531,20330853,plakat-jest-jak-dziwka-zaczepia-na-ulicy-moze-stad-czerwien.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>