Ilustracje Marianny Sztymy w Galerii Satyrykon

arianna Sztyma to malarka i ilustratorka. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Autorka ilustracji prasowych, pracowała dla większości polskich magazynów i gazet (Zwierciadło, Charaktery, Wysokie Obcasy, Twój Styl, Elle, Newsweek, Pismo, Wprost, Forbes, Czas Kultury, Press, Przekrój, Rzeczpospolita i inne). Od 2012 zajęła się ilustracją książkową, głównie dla dzieci (Albus, Nasza Księgarnia, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Bajka, Na szczyt, ART Egmont, W.A.B, Znak, Kropka). Za swoje ilustracje była wyróżniana parokrotnie w konkursie Książka Roku Polskiej Sekcji IBBY i konkursie Najpiękniejsze Książki Roku organizowanym przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. Projektuje okładki i rysuje krótkie komiksy. Mieszka na Pogórzu Izerskim.

1652_1635170071

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

NIEBARBARZYŃCY W OGRODACH.

WIZUALNA LIRYKA W ILUSTRACJACH KSIĄŻKOWYCH MARIANNY SZTYMY

Marianna Sztyma, wyposażona w ołówki, kredki, akryle, spreje, nożyczki i bogaty asortyment papierów (także własnej produkcji), za pomocą swoich obrazów tworzy poematy i pomniejsze formy liryczne. Rymuje linie i plamy, nadaje formy emocjom. Wizualizuje metafory, buduje wieloznaczności, kreuje szerokie pola interpretacyjne, wychodząc z tekstu, ale także dodając niemało od siebie. Od ponad dwudziestu lat możemy śledzić dokonania Sztymy na polu grafiki ilustracyjnej. Projektuje pocztówki, współpracuje z czasopismami, wśród których są „Zwierciadło”, „Twój Styl”, „Wysokie Obcasy”, „Charaktery”, „Press” i „Newsweek”. Część z nich to tytuły koncentrujące się na psyche, na kobietach, periodyki tworzone przede wszystkim z myślą o nich – osobach wielowymiarowo pięknych, świadomych siebie, twórczych, ważnych i odważnych, przeróżnych. Nieprzypadkowo wśród głównych bohaterów książek, których od 2012 roku Sztyma zilustrowała bez mała trzydzieści, są kobiety, dziewczyny, dziewczynki, wszystkie silne swoją postawą, nietuzinkowe, choć na pozór zwyczajne. Śmiertelnie chora siostrzyczka w Tkaczce chmur Katarzyny Jackowskiej-Enemuo (2021), ośmioletnia Jasmina z objętej wojną Syrii w Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo Grzegorza Gortata (2017), mama w ciąży w Skąd jestem? Agnieszki Kacprzyk (2020), polska kompozytorka, autorka opery Madame Curie, Elżbieta Sikora w książce El i płaszcz muzomocy Doroty Kassjanowicz (2019), Dorota Masłowska w autobiograficznej opowieści Jak zostałam wiedźmą (2014). Są i samice, jak choćby Zajączka w przepełnionej emocjami autorskiej książce obrazkowej (2014), a także piękne kocice w debiucie ilustratorki – Oto kot Pauliny Wierzby (2012). O kotach nasza bohaterka wie dużo, bo ze sporym ich zastępem mieszka na co dzień. Uważność i czułość obserwacji tych zwierzęcych indywidualistów zamieniła w poruszający komiks autorski zatytułowany Pustka (2017). O umiejętności poruszania się w lirycznych rejestrach najlepiej zaś świadczy powierzenie artystce zilustrowania nowego wydania Ballad i romansów Adama Mickiewicza (2018).

Sztyma najczęściej współpracuje z poznańskim wydawnictwem Albus, w którym zadebiutowała blisko dekadę temu. To dla tej maleńkiej, ale bardzo ważnej na polskim rynku książki, oficyny zilustrowała Tkaczkę chmur i Skąd jestem?, Trzecią płeć świata Waldemara Kuligowskiego o osobach nieheteronormatywnych, a także znakomite teksty Iwony Wierzby o kluczowych, acz intymnych imponderabiliach: Metryka nocnika (2014), Wstydliwa historia majtek (2015) oraz Jak sobie poczynamy. Historia różnych koncepcji i antykoncepcji (2019). W charakterystycznym dla siebie stylu artystka łączy delikatną kreskę, stonowane, często pastelowe barwy, aerograficzny efekt spreju niosący z sobą ulotność, a przez to jakiś rodzaj niedopowiedzenia, który dookreśla jednak
komiksowymi dymkami towarzyszącymi narysowanym postaciom. Sztyma  w swoich ilustracjach kreuje eleganckie, wyrafinowane światy, nawet jeśli bohaterowie zostali ukazani na nocniku, na sedesie lub w kalesonach. Nie boi się nagości, w swoich ilustracjach flirtuje z arcydziełami sztuki, umiejętnie je trawestując.

Jako absolwentka grafiki warsztatowej poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych (obecnie Uniwersytet Artystyczny im. Magdaleny Abakanowicz), z dyplomem zrealizowanym w pracowni profesora Tadeusza Jackowskiego, ma Sztyma silną predylekcję do linii, do konturu, zarówno tego rysowanego, jak i tego wycinanego, do krojów naśladujących pismo odręczne, do kreskowań, powtarzalności pewnych motywów. Lecz jednocześnie artystka jawi się jako pełnokrwista malarka, która z niezwykłym wyczuciem w swoich pracach operuje kolorem. Właściwie w każdej ze zilustrowanych przez nią książek jakiś kolor dominuje – np. aksamitny oranż w Skąd jestem?, nasycona jaskrawa żółć w Trzeciej płci świata, karminowa czerwień w Jak sobie poczynamy, pudrowy róż we Wstydliwej historii majtek albo błękity i turkusy w Tkaczce chmur. Ale doskonale radzi sobie też z monochromatycznymi, rysunkami ołówkiem, które dzięki szerokiej gamie szarości również cechuje malarskość, czego doskonałym przykładem są ilustracje do książki Zbigniewa Batki Z powrotem. Pewnie wynika to w jakiś sposób z konstatacji samej autorki: „Mam różne fascynacje
kolorystyczne, jaskrawy róż albo kobalt, albo ugier jasny. Ale mijają. A szary zawsze zostaje.”

Realizacje Marianny Sztymy, dzięki zastosowaniu ulubionego przez nią kolażu, charakteryzuje dosłownie i w przenośni wielowarstwowość. Współczesne techniki reprograficzne doskonale oddają ten efekt uprzestrzennienia, co z kolei na swój sposób urzeczywistnia światy przedstawione przez artystkę. Różne faktury, starannie wycięte kształty materializują wyobrażone. Precyzja rysunku, subtelność formy, filigranowość linii i plamek dodatkowo przyczyniają się do wiarygodności reprezentacji bohaterów, rekwizytów i ich otoczenia. Ta subtelność właśnie wydaje się idealnie współgrać już to z liryczną czy oniryczną tonacją ilustrowanych utworów, już to z niejednoznaczną, niejednokrotnie bardzo delikatną, a nawet trudną emocjonalnie materią, o której traktują książki opracowane graficznie przez Sztymę. Światy w nich zawarte artystka oplata giętkimi pnączami linii, które zdają się mieć taki właśnie botaniczny rodowód. W jej ilustracjach odnajdziemy dużo roślinnych deseni – kwiatów, traw, kłosów, liści, gałęzi, drzew. Elementy natury ulegają uproszczeniu, w swojej syntezie kształtu stają się znakami pejzaży, symbolami nie tylko natury, ale właśnie tych wyobrażonych światów zrodzonych w wyobraźni poetów i pisarzy, a także samej artystki.

Sztyma z wielkim wyczuciem i znawstwem porusza się w realiach historycznych. Misja zwizualizowania dziejów bielizny, ubikacji czy antykoncepcji powiodła się w pełni, a książki te zostały dostrzeżone przez profesjonalne gremia – Metryka nocnika uzyskała wyróżnienie graficzne w konkursie Książka Roku 2014 Polskiej Sekcji IBBY, a Jak sobie poczynamy wyróżniono w 60. Konkursie PTWK. Pierwszym sukcesem artystki była natomiast III Nagroda w ogólnopolskim konkursie ilustratorskim zorganizowanym przez Zamek Królewski na Wawelu w 2013 roku, otrzymana za opracowanie graficzne Legendy o głowie wawelskiej pióra Anny Chachulskiej. Jurorzy docenili także stronę wizualną Trzeciej płci świata, nominując ją do nagrody Książka Roku PS IBBY.
Choć ta ostatnia pozycja traktuje o współczesności, to wyraźnie odwołuje się do tradycji różnych regionów świata obecnych w tej książce. Dzięki talentowi ilustratorki czytelnik otrzymuje ujmujące pięknem, przekonujące portrety osób broniących swej tożsamości. Jej styl doceniono też za granicą, o czym świadczą włoskie, hiszpańskie i rosyjskie edycje książek z jej ilustracjami. Niepospolita uroda nieoczywistych ilustracji Marianny Sztymy uwodzi i zaprasza do światów obecnych na kartach ilustrowanych przez nią książek. Artystka umieszcza je między snem a jawą, konkretem a wyobrażeniem, precyzją linii i śladem spreju, zdecydowaniem wersalików a niepewnością kaligrafii jakby wyjętej z zeszytów szkolnych. Tak jak lubi najbardziej. Pomiędzy.

Anita Wincencjusz-Patyna
Z życzeniami wyłącznie pięknych emocji dla Marianny
(tekst zupełnie przypadkiem powstał w dniu jej urodzin)

1652_1635170084

 

Wystawa jest częścią projektu badawczego pod nazwą „Percepcja Sztuki” prowadzonego przez Uniwersytet Wrocławski wspólnie z Legnickim Centrum Kultury.
Głównym celem projektu jest badanie percepcji dzieł sztuki przez ich odbiorców.

1652_1635170071 1652_1635170056 1652_1635170042 1652_1635170027

Wernisaż z udziałem Autorki odbędzie się 12 listopada o godz.18.00 w Galerii Satyrykon. Zapraszamy!