Pamiętajmy o Ha – Dze

Co rok powiększa się zaczynająca się u stóp Filipa satyrykonowa aleja gwiazd. W stulecie urodzin, a zarazem 40-lecie śmierci swoją tablicę zyska Ha-Ga, czyli Anna Gocławska-Lipińska.

Ha_Ga_pasek 1

ilustrracje w katalogu „Uwaga! Ha-Ga.” Muzeum Karykatury w Warszawie 2008

Sama w Satyrykonie uczestniczyć nie mogła, zmarła na trzy lata przed jego powstaniem. Jednak z konkursem łączą ją można by rzec „rodzinne” więzi. Jej tablica znajdzie się w pobliżu tablicy męża, Eryka Lipińskiego, jednego z najważniejszych patronów i sojuszników Satyrykonu. O ich córce, Zuzannie Lipińskiej, która tę kolejną tablicę odsłoni, też nikomu w Legnicy opowiadać nie trzeba. Jurorka, wielokrotny gość i przyjaciółka Satyrykonu, niestrudzona propagatorka twórczości rodziców, czego efekty można było zobaczyć podczas ubiegłych Satyrykonów w postaci interesujących wystaw. Dziś, w dobie sporu o niezależność założonego przez Eryka Lipińskiego Muzeum Karykatury w Warszawie wszystkie te starania nabierają szczególnego znaczenia.

Co jednak tutaj najważniejsze, nieco dziś zapomniana Ha-Ga, rówieśnica Jeremiego Przybory, była jedną z najwybitniejszych rysowniczek satyrycznych powojennej Polski. Jej wpływ można porównać do wpływu również uwiecznionych pod Filipem pamiątkową tablicą Starszych Panów. Rysunki Ha-Gi towarzyszyły wielu pokoleniom począwszy od „Świerszczyka” i pierwszych dziecinnych lektur, np. wierszy Brzechwy, przez studenckie odkrycia w „Szpilkach”, po dojrzałą przyjemność smakowania książek z felietonami Stefanii Grodzieńskiej. Dla „Szpilek” od pierwszego rysunku w 1936 roku pracowała regularnie przez 40 lat. Na pierwszy rzut oka rozpoznawalna, dzięki charakterystycznym, wielkookim i zawsze zgodnie z ówczesną najnowszą modą ubranym postaciom, była mistrzynią w wykpiwaniu wszelkiego rodzaju snobizmu.

http://www.ha-ga.com/index.html