
Możemy spać spokojnie
O tegorocznych „Skłonnościach do ostrości” rozmawiamy z profesorem Dariuszem Vasiną Satyrykon: Jako Pracownia Rysunku Narracyjnego, jak sama nazwa wskazuje, macie zdaje się przede wszystkim „skłonności” do opowiadania? Czy zatem na tegorocznym Satyrykonie zamierzacie odegrać rolę Szeherezady, albo może, zważywszy, że wśród bohaterów wymyślonych przez waszych studentów jest np. Fauścik, Szeherezadki? Darek Vasina: Szeherezadka nie brzmi dobrze.

Otwarcie Satyrykonu’81
wspomina Ewa Barciszewska Satyrykon w marcu 1981 był chyba najdłuższy, najdziwniejszy, najbardziej dramatyczny ze względu na kontekst i… najśmieszniejszy ze wszystkich. Dziwna i pełna niepokoju była przede wszystkim sytuacja w Polsce. Jej marcowa kulminacja nastąpiła w Bydgoszczy, gdzie podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej milicja pobiła działaczy „Solidarności” z Janem Rulewskim. Tymczasem w Legnicy… Satyrykon 1981

Plakat mówi za mnie
rozmawiamy z Anną Pałosz, laureatką nagrody za najlepszy debiut studencki Satyrykonu 2017 Satyrykon: Czy wybrałaś katowicką uczelnię ze względu na jej tradycje w dziedzinie plakatu, czy też właśnie na uczelni zainteresowałaś się plakatem? Anna Pałosz: Plakat zawsze był mi bliski, a dokładniej środki, jakimi się posługuje (skrót myślowy, synteza). Pracownia projektowania plakatu była naturalnym wyborem. ASP

TEY – zakazana feeria satyry -1979
wspomina Ewa Barciszewska Dzisiaj wszelkiej maści artystów zaprasza się za pośrednictwem ich agentów. W ubiegłym wieku wystarczał Andrzej Tomiałojć. Był w zasadzie stuprocentowo skuteczny, bo znał (z serdeczną wzajemnością) wszystkich artystów, a nielicznych wówczas na szołbiznesowym rynku agentów przewyższał terminami realizacji zamówienia i „ceną usług”, która zawierała się w kosztach jego etatu w Wojewódzkim Domu

Koncert w miarę męski
Artur Andrus ma szczęście do karykatur rysowanych przez Tomka Brodę. Czy towarzystwo płci odmiennej niż ta, do której przyzwyczaił nas w ubiegłych latach w Legnicy, odsłoni nieoczekiwaną stronę Jego scenicznej Osobowości? Albo raczej – cytując posiadacza – Osobliwości? Czy np. w scenicznym pancerzu Andrusa pojawią się może jakieś dziurki? Wiadomo, że zgodnie z teorią lansowaną

Co wyskoczy z kapelusza
rozmowa z Natalią Stachurą, autorką plakatu Satyrykonu 2017 Satyrykon: Trudno nie zauważyć, że Twój wesoły kaktus, bohater plakatu Satyrykonu 2017 biegnie w przeciwną stronę niż nasz satyrykonowy chłopaczek, Filip – symbol, logo i pomnik (projekt Zygmunta Januszewskiego). Biegnie zatem do Filipa, by rzucić mu się w objęcia, czy może życzliwie acz nienachalnie sugeruje, że czas zmienić

Królowa jest tylko jedna?
Na tegorocznym satyrykonowym plakacie Natalii Stachury przesympatyczna postać biegnie prawdziwie tanecznym kroczkiem. A może te baletowe nóżki należą do np. do Miszy Barysznikowa? I może, idąc dalej tym tropem, symbolizują lekkość i wdzięk, z jakim od początku międzynarodowej kariery Satyrykonu Rosjanie stanowili jego silny punkt? Jeśli tak – to to z kolei ponętna kaktusowa „góra”
Andrzej Tomiałojć (13.04.1947 -22.10.1991)
Dziś skończyłby 70 lat, więc powspominajmy. Niech w tę barwną przeszłość poprowadzi nas Honorata Rajca, jeden z filarów satyrykonowego dziennikarskiego jury i ostatnio laureatka nagrody za najlepszy wywiad w Konkursie SGL Local Press 2016 (gratulacje). Zamieszczony wiele lat temu w nieistniejących już „Konkretach” tekst wciąż nieźle przybliża sylwetkę pomysłodawcy Satyrykonu. A swoją drogą, pierwsze Satyrykony

Marianno, wróć!
Od spotkań i wernisażu wystawy Marianny Oklejak minęło już kilka dni, ale w Legnicy wspomnienia są ciągle świeże. Dla najmłodszych ilustratorka rysowała na żywo opowieść o tym, jak powstaje książka. Wiedzą teraz więcej niż niejeden dorosły i pewnie zostanie im na zawsze. Do rysunkowych ćwiczeń wyobraźni też nie trzeba było szukać chętnych. zanim Basia została